wracadło


monday evening tuesday night

peron w kolorze tłumu, pociągi do których nie da się wsiąść, nieoczekiwane spotkania.
dziwny bo pusty pociąg osobowy pojawiający się w odpowiednim momencie.
szybki spacer do miejsca zbiórki między pijanymi drzewami i ławkami.
nowe imiona i "prawnicze płaszcze". pięć przystanków autobusem. następne imiona.

szaleć do nocy. tańczyć do rana. i śmiać się. i gadaaaać.
były powtarzające się piosenki, północ o smaku szampana, śmieszna choinka,
pizza z piekarnika, "a ja znam cię z widzenia", "lubisz taki rodzaj muzyki? tak? widać..."
a później
punktualny autobus, niepunktualni my. powrót o szóstej.
sen od ósmej do trzynastej.
groszkowy laptop, herbata i ciastka nie pierwszej świeżości ;).
pociąg do domu wypełniony kacem i butelkami z wodą.
czarne niebo i ostatnie fajerwerki.

przetańczyćzpanemchcęcałąnoc













23.05.2008, 14:56 :: jadźka
a kogo to oko>?



wracadło