wracadło


czarno-biało, ot co
a tu zejście na perony, tu chmury co wyrosły bo bardzo chciałam,
tu klasztor i siódma rano i zmarznięte dłonie, tu odbicie w krakowskiej kałuży,
tu trochę flory.
tu on. tu ja. jego kawa i nie moje papierosy.















22.04.2008, 17:00 :: horyzontzdarzen
Drugie piękne. I dwa ostatnie.



wracadło